PRZEBIEG EGZAMINU:
CZĘŚĆ 1- teoretyczna
a). test abc. 30 pytań, które zostały wzięte z listy około 600 pytań, która znajduje się na stronie urzędu marszałkowskiego. Niestety nie ma nigdzie klucza, więc przygotowując się do egzaminu trzeba wszystkie samemu rozwiązać. Aby zaliczyć trzeba było mieć minimum 20 odpowiedzi poprawnych (nie podali wyników, ale myślę, że miałam 100% :D )
b). Odpowiedź ustna na wylosowany zestaw pytań. Wg mnie jest to najgorsza część. Moje pytania:
1. Układ z Schengen- wszystko o nim. Nie tylko, że to są otwarte granice, tylko dużo gadania o jego ideach, historia, kto pierwszy podpisał, kiedy Polska dołączyła, co oznacza "członkostwo częściowe", a co "całkowite". Oczywiście się rąbnęłam i powiedziałam, że miejscowość Schengen w której został podpisany układ znajduje się w Holandii, co jest nieprawdą, bo jest w Luksemburgu ^^ Ale chyba nawet nie ogarnęli, że źle to powiedziałam :D
2. Asertywność- co to jest i co oznacza "asertywność pilota"- najłatwiejsze :)
3. Podać 3 najistotniejsze galerie malarstwa w Europie i powiedzieć jakie dzieła się w nich znajdują. No i tutaj poległam... malarstwo to jest ta część kultury o której wiem baaaardzo mało... Lubie oglądąc, ale jakoś nie analizuje każdej kreski, itd... Po prostu nie interesuje się malarstwem... To też moja wiedza na jej temat jest... prawie żadna. Powiedziałam o Muzeum Prado w Madrycie (dzieła o których powiedziałam: zbiory Goi (chciałam opowiedzieć o obrazie Saturn pożerający własne dzieci ale jak już tam siedziałam to zapomniałam jak on się nazywa...), Panny dworskie), Luwr (Mona Lisa i stela z kodeksem Hammurabiego- tak, wiem że to nie jest obraz, ale nie wiem nic więcej więc powiedziałam cokolwiek), National Gallery w Londynie (brak dzieł... więc powiedzieli, żebym jakąś inną powiedziała), Muzeum Watykańskie (chodziło mi o Pinakoteke, ale zapomniałam!)- również brak dzieł.
Potem komisja poprosiła o jakąś galerie z Polski to powiedziałam "Muzeum krakowskie w Zamku na Wawelu" -.-'
Ostatecznie udało mi się zdać (prawie na minimum, ale zdane :D ). A za pytanie z galerii otrzymałam najniższą note, jaka wystarczyła żeby zaliczyć.
CZĘŚĆ 2- praktyczna
Dali mi bardzo mało czasu i nawet mapy nie zdążyłam obliczyć, a już miałam iść odpowiadać :/ Także nie wiem czy 10 minut miałam...
1. Obliczyć trasę z Lidzbarku Warmińskiego do Tarragony. Podać ile godzin będzie się jechać, ile kierowców, gdzie noclegi, itd. Nie zdążyłam wszystkiego poobliczać i już na "gorąco" przed komisją szybko w głowie dodawałam, mnożyłam, dzieliłam, itd. O dziwo wyszło mi dobrze :D Oni sami chyba nie wierzyli, że tak na żywo im wszystko podaje :)
2.Sytuacja problemowa. nawet wcześniej jej nie przeczytałam. Pierwszy raz przed komisją. Wyjście z tej sytuacji podałam dobre i wszystko było ok.
3. Zdjęcie... Po wylosowaniu zestawu koleś z komisji spytał mnie, czy jest tam polecenie aby wylosować zdjęcie. Myślałam że będzie tam wielki napis "WYLOSUJ ZDJĘCIE". Nic takiego nie było, więc powiedziałam, że nie mam. Dopiero siedząc już przed komisją przeczytałam że gdzieś w środku polecenia jest "...opierając się na materiale zdjęciowym..." -.-'
Wzięłam pierwszą kopertę z brzegu, otwieram, a tam.... BISKUPIN!!!
Zadanie generalnie polegało na tym, że przez 5 minut przez mikrofon trzeba było podawać informacje o tym co znajduje się na zdjęciu, ale nie tylko. Przykładowo, gdybym wylosowała gotycki kościół mogłabym mówić o danym kościele, o gotyku, o innych gotyckich kościołach... A ja miałam BISKUPIN!!! Do tego z nerwów pamiętałam tylko, że to nazywa się B..... i dopiero po wyjściu z sali mój mózg się dotlenił i wpadł na to, że reszta to "iskupin". Mówiłam może 1,5 minuty... i to zupełne pierdoły... Wychodząc wiedziałam że nie zdałam...
Czy powinnam zdać?? Nie. Decyzja komisji jest dla mnie jak najbardziej obiektywna do tego co przedstawiłam.
Jedynie mam pretensje o to że nie dali mi wystarczająco dużo czasu na przygotowanie. Wtedy bym zobaczyła że mam zdjęcie i bym wylosowała zdjęcie od drugiej strony. Może lepsze, a może gorsze. Ale może wtedy bym zdała. A tak wylosowałam pierwsze w brzegu od strony komisji. Zdecydowanie to nie było moje zdjęcie.
INFORMACJE O EGZAMINIE:
Egzamin zdaje się w urzędzie marszałkowskim w danym województwie (u mnie- wielkopolskim). Tam też trzeba dostarczyć wszystkie dokumenty minimum 2 tygodnie przed datą egzaminu.
Koszt: 200zł. z czego 120 płaci się za teorie, a 80 za praktyke. I przykładowo w moim wypadku w październiku (bo wtedy jest najbliższy termin) zapłacę tylko 80zł. a nie 200, bo teorie mam zdaną.
Pytania:
1. Obliczyć trasę z Pleszewa do Tarragony (tak- znowu do Tarragony. Spośród ok. 100 karteczek znowu wylosowałam to samo miasto :D ). Podać ile godzin będzie się jechać, ile kierowców, gdzie noclegi, itd.
2. Sytuacja problemowa- nie mogę sobie przypomnieć jaka, ale nie było problemu z prawidłową odpowiedzią.
3. Pytanie obrazek lub pilotowanie na trasie. Za pierwszym razem miałam obrazek, teraz trafiło mi się pilotowanie po... Grecji! Grecji, którą tak dobrze znam i którą tyle razy już odwiedziłam! Tak więc bez najmniejszego problemu mówiłam przez cały czas, aż komisja powiedziała, że już mogę przestać :)
Wynik pozytywny! Legitymacje i dokumenty odebrane. Legalnie mogę już pilotować wycieczki zagraniczne :)
EDIT- 2 podejście
Aby nie tworzyć nowego posta dopisze tutaj. 29.10.2013r. podeszłam po raz drugi do egzaminu. Zdać musiałam tylko część praktyczną.Pytania:
1. Obliczyć trasę z Pleszewa do Tarragony (tak- znowu do Tarragony. Spośród ok. 100 karteczek znowu wylosowałam to samo miasto :D ). Podać ile godzin będzie się jechać, ile kierowców, gdzie noclegi, itd.
2. Sytuacja problemowa- nie mogę sobie przypomnieć jaka, ale nie było problemu z prawidłową odpowiedzią.
3. Pytanie obrazek lub pilotowanie na trasie. Za pierwszym razem miałam obrazek, teraz trafiło mi się pilotowanie po... Grecji! Grecji, którą tak dobrze znam i którą tyle razy już odwiedziłam! Tak więc bez najmniejszego problemu mówiłam przez cały czas, aż komisja powiedziała, że już mogę przestać :)
Wynik pozytywny! Legitymacje i dokumenty odebrane. Legalnie mogę już pilotować wycieczki zagraniczne :)
OBRONA!!!!!!!!
Praca oceniona na 5;
Obrona oceniona na 5.
:)
Atmosfera bardzo fajna. Komisja dopisała. Promotor dumny :)
Także od 25.06.2013 roku jestem licencjonowaną tirówką!!!! :)
| Przed absolutorium z Katarzyną, której dyplom również miałam odebrać. Fot. źródło własne |
![]() |
| Po absolutorium z Magdaleną :) Rada- pod togę nie ubierać sukienek rozchodzących się na dole. Wyglądam na wszystkich zdjęciach przez to jak pączek :/ Fot. źródło własne |
| Przemowa dziekana- najlepsiejszego :D Fot. źródło własne |
