Dokładnie 185 dni, czyli 6 miesięcy i 4 dni.
Zleciało strasznie szybko! Dużo się działo - dobrego i złego. Od miesiąca jestem u nowej rodziny... Tak - byłam w rematchu. Była to moja decyzja, którą tak naprawdę rozważałam od samego początku. Za dużo nikomu nie mówiłam, bo wydawało mi się, że rematch to taka straszna sprawa i chciałam po prostu dotrwać do końca. REMATCH WCALE NIE JEST TAKI ZŁY! Ale napiszę o nim innym razem. Teraz chciałam podzielić się z Wami filmikiem jaki na szybko zrobiłam podsumowujący moje 6 miesięcy w Stanach.
11 stanów "zaliczonych", 39 zostało do zobaczenia!
W weekend zamierzam poczytać blogi, bo przyznam, że mam spore zaległości! Postaram się też dodać kolejną notkę.
Miłego weekendu!
A.