Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 września 2015

Teneryfa + La Gomera

¡Hola!
Ciągle siedzę sobie na Teneryfie. Podróżuję ile się da i staram się wykorzystać pobyt tutaj na 100%. Pierwszy raz próbowałam surfingu! Fale były idealne na początek i nawet udało mi się (trochę) stanąć :) Miałam instruktora z Argentyny, który naprawdę zdziwił się, gdy powiedziałam, że wiem gdzie znajduje się kraj z którego pochodzi. Sama nie wiem co mam o tym myśleć...
Najpierw miałyśmy trening "na sucho" na plaży

Również mogę odhaczyć Paddle boarding. Godzina tego sportu jest świetnym ćwiczeniem na nogi. A to tego jakim przyjemnym!

Szukałam wielorybów i delfinów pływając katamaranem. Niestety delfiny się nie pokazały, ale wielorybów znaleźliśmy bardzo dużo! Wybrałam się tam z Pati, z którą pracuję oraz z Pauliną i z Marcinem, którzy przyjechali na dziesięciodniowe wakacje i mieszkali 10 minut pieszo od mojego mieszkania. Znamy się z Pauliną z czasów gimnazjum oraz liceum, a ostatni raz widziałyśmy się 5 lat temu, dlatego bardzo się ucieszyłam jak napisała do mnie, że przyjeżdżają na wakacje na "moją" wyspę.

Wspólna kąpiel z Pauliną :)
Poza wyprawami wodnymi również podróżowałam po lądzie, a nawet wybrałam się na pobliską wyspę - La Gomerę. Znana jest ona przede wszystkim z wyprawy Krzysztofa Kolumba, który podczas znanej wszystkim (nieplanowanej) wyprawy do Ameryki, na la Gomerze miał swój ostatni europejski przystanek (co upamiętnia tablica przed jego domem, na którego remont nie ma pieniędzy, dlatego nie można wejść do środka). Na tej wyspie było kręconych również kilka filmów, takich jak Park Jurajski, czy Gniew Tytanów.
Wyspa jest przepiękna - pomimo ogromu turystów, którzy każdego dnia przypływają z pobliskich wysp (głównie z portu w Los Cristianos na Teneryfie, gdyż taka podróż luksusowym promem zajmuje jedynie 35-45 minut) jej naturalne piękno jest nienaruszone. Turyści poruszają się jedynie już wydeptanymi ścieżkami, dzięki czemu nie ingerują oni zbytnio w przyrodę oraz w codzienne życie mieszkańców. Urokliwe kamieniczki w miasteczkach z panującym tam niepowtarzalnym klimatem oraz drzewka migdałowe, opuncje, plantacje bananów zapadn aw pamięci na bardzo długo. 
Hitem z La Gomery jest język gwizdany - jedyny taki na świecie! Jego nauka jest obowiązkowa dla dzieci w szkole. Poniżej filmik z krótką prezentacją :) 

Malownicza La Gomera

Chce ktoś banana?

San Sebastian

Tablica na domu Krzysztofa Kolumba w San Sebastian

Park Narodowy Garajonay - pomnik upamiętniający wielką miłość...

Banany!!!!

Co widziałam na Teneryfie? Między innymi:
- Los Gigantes

- Garachico

- El Teide

Selfie na szczycie wulkanu? Czemu nie :D

 - Masca

Tą drogą ścigał się pare lat temu Vin Diesel i Paul Walker w Szybkich i Wściekłych!

- Smocze drzewo


- La Orotava






- Siam Park (x3) i Loro Parque (x2)
Ten filmik najlepiej pokazuje piękno tych obu miejsc. Dla mnie są to najfajniejsze atrakcje na wyspie. Co prawda bardzo komercyjne, ale będąc tam cały dzień, spędzałam bardzo fajnie czas :)

Cała wyspa jest cudowna i ma wiele do zaoferowania. Każdy, kto przyjedzie tu na wakacje (czy to na urlop, czy tak jak ja do pracy), na pewno wróci z bagażem bezcennych doświadczeń i masą wspomnień :) Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tu wrócę! 


Zostało mi tutaj jeszcze parę dni, które na pewno szybko zlecą. Jutro postaram się napisać posta o a pair- jak aktualnie wygląda moja sytuacja (kontakt z rodziną, załatwianie wszystkiego przez Internet, itp.). 
Lecę do NYC 21.09, ale w ogóle tego nie czuje. Jeszcze nie wierzę, że za niedługo będę musiała opuścić moją wspaniałą Teneryfę! Czas leci za szybko...

A.

wtorek, 31 grudnia 2013

Hiszpania- część 5-> Figueres, Girona, Barcelona- czego w przewodnikach nie ma ;)

Część 5 i ostatnia. Początkowo miały to być trzy szczegółowe, osobne posty, ale wszystko znajdzie się w jednym i będą same ciekawostki. Jestem wściekła na siebie, bo na świeżo po powrocie miałam "pełną głowę" fajnych informacji, których nigdzie  (przynajmniej ja nigdzie nie znalazłam) nie ma i o których dowiedziałam się od Sebastiana (przewodnika po Barcelonie), Pascal (znajoma mieszkająca w B.), i innych. Więc następnym razem od razu będę wszystko spisywać!

Figueres

Główną atrakcją Figueres jest muzeum Salvadora Dali. Przy nim krząta się masa turystów, którzy łażą od sklepu do sklepu i kupują pamiątki (mimo, że w każdym sklepie i tak jest to samo) Dla mnie najfajniejszym miejscem tam jest Kościół, znajdujący się zaraz przed głównym wejściem do muzeum S.D. Najlepsze w nim jest to, że... nie ma w nim w ogóle ludzi! No dobra.... może z 8 (miejscowych) osób było. Zimne mury romańskiej budowli są idealne na odpoczynek od gorącego hiszpańskiego Słońca. Kościół z zewnątrz nie zachęca i wydaje się raczej mały. Jednak jak się wejdzie (trzeba trochę powalczyć z drzwiami, dlatego dużo osób myśli, że kościół jest zamknięty), w środku powita nas ogromna pustka. I to jest właśnie super- nie ma żadnego złotego sufitu, wielkich witraży, nowoczesnych dodatków.... Ławki, na końcu ołtarz, z boku pare obrazów i dużo wolnej przestrzeni. Po wyjściu na zewnątrz uderza w twarz gorące powietrze i od razu wchodzi się w wędrujących (często bez większego sensu) turystów.

Zdjęcia z muzeum:
grób S.D 1904-1989. Fot. źródło własne
Gala Dali- żona Salvadora.  Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
To jest tylko haft na materiale powieszony nad łóżkiem. 
Obraz znajduje się w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w NY.  Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Salvador Dali- to co każdy powinien wiedzieć:
- 1904-1989;
- hiszpański malarz;
- przedstawiciel surrealizmu.

Salvador Dali- to co mało kto wie:
- miał nieźle w głowie porobione, co pięknie oddają jego obrazy :D
- miał charakterystyczne wąsy i nosił czapkę, często spotykaną w Katalonii;
- "kumplował" się z Picassem, ale później jego ego było tak wielkie, że uważał swój jeden obraz za więcej wart niż wszystkie Picassa;
- gdy był młody ojciec pokazywał mu zdjęcia ludzi z chorobami wenerycznymi, żeby nie wiódł szalonego życia seksualnego. Cel został osiągnięty, gdyż tylko raz spał z kobietą (Galą). Nie był gejem. Po prostu odczuwał wstręt do seksu i brzydziły go kobiece organy płciowe.
- Gala- jego muza i jedyna miłość życia. Rosyjska imigrantka. Gdy ją poznał miał 25 lat, a ona miała 35. Była wtedy żoną znanego i bogatego poety, a jednak wybrała życie z biedniejszym, młodszym Dali. Dbała też o jego finanse i ogarniała jego dziwne zachowania. Sama też była specyficzna. Zażądała od męża (S.D.) kupna zamku i zastrzegła, że będzie mógł ją tam odwiedzać tylko za jej pisemną prośbą. Ten spełnił jej życzenie i podarował zamek w Pubol, a zaproszenie otrzymał dwa razy. Dodatkowo często spotykała się w nim z innymi mężczyznami (wiadomo po co :P ) co w ogóle nie przeszkadzało Salvadorowi Dali. Podobno gdy pierwszy raz Dali zobaczył Galę była ona naga po kąpieli.
- po śmierci Gali nie miał go kto ogarniać i namalował tylko jeden obraz.
- Trójkąt Dalego to 3 miejscowości w Katalonii związane z życiem i twórczością D. (Teatr i muzeum w Figueres, zamek w Pubol i Cadaques);
- projektował dla Coco Chanel;
- jego najbardziej znanego obrazu- "Cieknące zegary" (Trwałość pamięci, Uporczywa pamięć) nie znajdzie się w jego muzeum.... Ja przez cały czas go szukałam i wychodząc myślałam, że gdzieś przeoczyłam, jednak jest on w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku.

- Co może mieć wspólnego Salvador Dali i Walt Disney? Odpowiedź->  https://www.youtube.com/watch?v=3zELQrI_Pnk#t=11

Girona

miejscowość, która zatrzymała się w czasie. Jak się dowiedziałam, że tutaj kręcili film Pachnidło to starałam się skojarzyć dane miejsce z jakimś momentem filmu. Bardzo urokliwa, mała miejscowość z wyjątkowym klimatem :)
Jak się ją pocałuje w pupę to będzie się miało szczęście w miłości 
(albo w czymś innym...) Fot. źródło własne
Krzywe zdjęcie katedry. Lepszego brak. Fot. źródło własne
Studnia za katedrą Fot. źródło własne
Tylne wejście do katedry. Największy portal jaki kiedykolwiek widziałam. 
Kiedyś w tych 12 przerwach między... łukiem nad drzwiami, a podstawą portalu 
były figurki apostołów. Niestety ktoś je ukradł (albo zniszczył...? 
W każdym razie nie ma i nie będzie. Przynajmniej tych oryginalnych) 
Fot. źródło własne

Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
To miejsce na 100% było w filmie Pachnidło! Fot. źródło własne

Barcelona

- teledysk Loca Shakiry kręcony był w Barcelonie. Głównie w okolicy portu. A fontanna z 2:20- 2:40 w teledysku (Shakira- loca) znajduje się też zaraz przy porcie. Shakira nie wykupiła żadnych zezwoleń na kręcenie tam teledysku i za bezprawną kąpiel w fontannie dostała mandat jakoś 200-300 euro, który raczej nie naruszył jej budżetu za bardzo :D
Fot. źródło własne
Tamto daleko po prawej to budynek- żagiel. Najpierw był ten w Barcelonie a później w Dubaju. 
Możliwe że był on inspiracją dla aktualnie 7-gwiazdkowego hotelu. Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
- La Rambla- nie ma jej tylko jednej. Jest pare ulic w Barcelonie, które się tak nazywają. Ale jak już wiadomo o którą chodzi, to nie wolno tam bez zezwolenia występować. My to zrobiliśmy i.... zarobiliśmy w niecałe 15 minut 30 euro ^^ Ale wtedy nie wiedzieliśmy, że to nie legalne. Trzeba wykupić specjalne zezwolenie, bo jak przyjdzie policja to nam zabierze co się zarobi + mandat dadzą w gratisie.
My nie wiedzieliśmy, pośpiewaliśmy, ludziom się podobało i za te zarobione euro poszliśmy na lody :D
Fot. źródło własne
Fragment Rambli, po której krążą całe masy ludzi, a ceny 200% wyższe niż pare uliczek w bok, 
ale akurat w tym przedstawionym na zdjęciu 'supermercat' znajdującym się zaraz 
na początku Rambli (od strony portu) były całkiem przyjemne ceny, 
ale wszystko made in china (niestety- coś za coś). Fot. źródło własne

- Tańczące fontanny są dużo mniejsze niż się spodziewałam. Wyglądają ładnie, ale bez szału. Ludzi oczywiście masa, więc panował jeden wielki ścisk (to jak tu musi być w okresie bardziej wakacyjnym niż koniec września?!). Normalnie fontanny powinny "tańczyć" do muzyki, ale akurat jak ja byłam było bez muzyki, bo na dole (fontanna jest na wzgórzu z którego rozciąga się panorama miasta) była impreza Barcelony i muzyka z koncertu, więc ta z fontann by się nie przebiła przez nią.
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
- Panorama Barcelony ze wzgórza Montjuic- super! Zjeżdżając z góry (o ile nazwy nie przekręciłam^^) kierując się na centrum Barcelony po lewej stronie mija się budynki w których odbywały się zawody podczas igrzysk w 1992. Jednym z nich jest basen olimpijski na którym kręcona była między innymi ta-> reklama Forda

- Sagrada Familia- czyli to, z czym głównie kojarzy się Barcelona. Nie udało mi się wejść do środka, bo akurat w ten dzień wcześniej zamykali i mimo moich, koleżanki i Sebastiana (przewodnika)  prób negocjacji, Pani usłyszała od swojego szefa, że definitywnie ma zakaz wpuszczenia kogokolwiek więcej do środka :/ Heh... ja i moje szczęście ^^ S.F. to specyficzna budowla. Jedni się nią zachwycają, a inni twierdzą że jest beznadziejna. Dla mnie jest po prostu ciekawa, jak sam architekt- Antonio Gaudi- samotnik żyjący często we własnym, niedostępnym dla nikogo świecie, ale jednocześnie geniusz, który na zawsze zapisał się na kartach historii. Był on drugim architektem S.F., ale ten pierwszy prawie nic nie zrobił. Gaudi kiedy dostał na to zlecenie, początkowo nie szczególnie się tym zainteresował, ale później rzucił wszystko i tylko S.F. się dla niego liczyła. Mimo, że był bogaty, to strasznie zakręcony. Ubierał się bez składu i ładu- 2 różne buty, brudna kurtka, starte spodnie.... I tak, gdy pewnego dnia w 1926 roku wyszedł z S.F. (w której wtedy też mieszkał), ubrany nieskładnie, wpadł pod tramwaj. Wszyscy uznali, że to bezdomny żebrak i trafił do tego gorszego szpitala (dla biednych). Nikt nie rozpoznał w nim TEGO słynnego i bogatego Gaudiego. Nie dostał odpowiedniej opieki i zmarł, pozostawiając niedokończone prace. Został pochowany w S.F.

Dzieło życia Gaudiego (S.F.) ma przypominać jeden idealny organizm. Początkowo ustalona wysokość została trochę zmniejszona, ponieważ "dzieło ludzkie nie może przewyższać dzieła boskiego" A. Gaudi nawiązując do wzgórza Montjuic w Barcelonie.
Fot. źródło własne
Ta najczęściej fotografowana strona to wcale nie jest główna część. 
Jest ona (patrząc na to zdjęcie) po lewej stronie. Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Tył budowli, uznając za przód wcześniej wspomnianą najczęściej fotografowaną część. Fot. źródło własne
Fot. źródło własne. Po środku na środku Weronika, ocierająca twarz Jezusa podczas drogi krzyżowej. 
Na chuście odbiła się jest twarz, która tutaj zrobiona jest techniką 3D- Raz wypukła, a raz wklęsła. 
Te 2 ludki na lewo od Weronika to strażnicy, którzy.... 

.... byli inspiracją dla Georg'a Lucasa, który z kolei w swoim dziele życia- "Star Wars"- wykorzystał pomysł 
Gaudiego i zrobił podobnych Szturmowców :) Jeszcze pare rzeczy pożyczył od A.G. Fot. źródło: Internet
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
- Giganty- mają 4 metry wysokości i ważą podobno 80 kg. Są charakterystyczne dla całej Katalonii. Mężczyźni "ubierają" te figurki na swoje ramiona i tak z nimi chodzą :D
Fot. źródło własne
- Park Guell- dla mnie najpiękniejsze miejsce w całej Barcelonie i jedno z piękniejszych jakie w życiu widziałam. Minus? I to zdecydowany- ogrom ludzi jaki się tam przewijał :/ Niemożliwe było zrobienie sobie zdjęcia samemu! :/ 

Gaudi bardzo dużo zawdzięczał Guellowi i ich przyjaźni. Dzięki niemu mógł się rozwijać i tworzyć projekty tak jak chciał. Eusebi Guell- kataloński bardzo bogaty przedsiębiorca był zauroczony projektami Gaudiego i finansował jego prace często nie wiedząc co planuje. Mówił mu tylko ogólnie jakiej budowli oczekuje i do niczego innego się nie wtrącał, nie ingerował, nie sugerował... Najbardziej znanym ich wspólnym dziełem (projektowanym przez Gaudiego, finansowanym przez Guell'a) jest właśnie Park Guell. Miało to być osiedle dla bogaczy, jednak nie znalazło chętnych, ponieważ bogaci nie chcieli mieszkać tak daleko od centrum miasta (czyli odwrotnie jak teraz). Zbudowano tylko dwa domy, z czego w jednym mieszkał Eusebi Guell. Aktualnie jest własnością miasta. Do października wstęp był darmowy, ale później miał kosztować pare euro. Taniej wychodzi jak się kupi bilety przez internet.
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Te leżące kulki to nie siedzenia tylko różaniec. Co 10 małych kulek jest 1 duża. I tak 5 razy. Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Mieć dom z takim widokiem? Bezcenne... Fot. źródło własne
Najdłuższa ławka na świecie. Fot. źródło własne
Chyba to jest właśnie dom Guell'a. Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Te kolumny utrzymują zbiornik, który zbiera olbrzymią ilość wody (deszczówki), 
która później jest powoli zużywana do nawadniania zieleni parku (której jest bardzo dużo), 
co by trawka tutaj była zawsze zielona. Fot. źródło własne 
Fot. źródło własne
Ludzie, ludzie, ludzie.... całe masy ludzi :/ Fot. źródło własne
- Stadion FC Barcelony- backstage
muzeum. Fot. źródło własne
I takich szaf z pucharami jeszcze z 10 tylko. Fot. źródło własne
Fajna zabawka :D   Fot. źródło własne
Jedyny polski akcent w klubie. Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Za zdjęcia w takich miejscach wszędzie trzeba było płacić. Swoim aparatem zrobić 
nie można było zdjęcia. Fot. źródło własne
Jacuzzi dla drużyny gości. Fot. źródło własne
Stoły do masażu dla drużyny gości. Fot. źródło własne
Fot. źródło własne
Zaraz przed wejściem na murawę :) Fot. źródło własne


- Inne ciekawostki:
W centrum Barcelony- efekt 3D jak w Sagradzie Familii. Fot. źródło własne
Schronisko dla kotów. W centrum miasta, ale poza turystycznymi szlakami. Fot. źródło własne
Najkrótsza ulica Barcelony. Ma aż 2 fragmenty domów :D Fot. źródło własne
Szukając obiadu przez przypadek trafiliśmy na ulice prostytutek, itp.- Carrer d'en Robador.
 (Nie było jak lepiej zdjęcia zrobić) Fot. źródło własne

PODSUMOWUJĄC:

Barcelona jest cudownym miastem. Genius loci jest wyczuwalny i zachęca, żeby pojechać tam znowu- na dłużej.Ale Ci wszyscy turyści łażący bez celu i szukający nie wiadomo czego... Następny mój pobyt w Barcelonie będzie w okresie bardzo nieprzyjaznym masowym turystom :D

Najlepszy przewodnik po Barcelonie-> http://www.barcelonapopolsku.pl/

A.