Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DC. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2016

Pół roku w USA!

Dokładnie 185 dni, czyli 6 miesięcy i 4 dni.

Zleciało strasznie szybko! Dużo się działo - dobrego i złego. Od miesiąca jestem u nowej rodziny... Tak - byłam w rematchu. Była to moja decyzja, którą tak naprawdę rozważałam od samego początku. Za dużo nikomu nie mówiłam, bo wydawało mi się, że rematch to taka straszna sprawa i chciałam po prostu dotrwać do końca. REMATCH WCALE NIE JEST TAKI ZŁY! Ale napiszę o nim innym razem. Teraz chciałam podzielić się z Wami filmikiem jaki na szybko zrobiłam podsumowujący moje 6 miesięcy w Stanach. 

11 stanów "zaliczonych", 39 zostało do zobaczenia!

W weekend zamierzam poczytać blogi, bo przyznam, że mam spore zaległości! Postaram się też dodać kolejną notkę. 

Miłego weekendu!

A.



czwartek, 22 października 2015

Miesiąc - jest lepiej :)

Dziękuję wszystkim za wsparcie i dobre słowa! To było bardzo miłe :)

Tak jak przewidzieliście - jest już lepiej. Z Młodym już się fajnie dogaduje. Zna granice, sam wie kiedy przegnie i zna konsekwencje. Napady złości są teraz rzadsze i dużo krótsze. Wie że nic nie dadzą, więc czasem sobie popłacze, pokrzyczy i jest luzik. Przy następnej okazji użyje sposób Poli z liczeniem. Myślę, że może się sprawdzić! O wiele fajniej mi z nim jest jak jesteśmy sami. Przy rodzicach świruje i zachowuje się inaczej, a ja czuję się mniej pewnie, wiedząc że za ścianą ktoś mnie może obserwować i słyszy wszystko co mówię. Na szczęście Hostka rzadko kiedy pracuje w domu, więc jakoś to przeżyje. Często przychodzi, przytula się, mówi miłe rzeczy. Kochany jest i przestał mnie testować :)

Z Hostami cały czas ok. Niestety nie mogę powiedzieć, że są dla mnie jak prawdziwa rodzina. Są kochani i jak potrzebuję pomocy to zawsze pomogą, ale czuję że u nich pracuję. Mają wymagania i zasady. Jak je spełnię to jest ok, ale jak coś pomylę/ zapomnę/ przekręcę to mogę mieć problemy. Dlatego staram się jak mogę, aby wszystko robić dobrze. Nie mogę jeździć samochodem. Tylko jak pracuję to mogę po najbliższej okolicy. Jak zdam tutejsze prawko to mamy wrócić do rozmowy o używaniu samochodu w wolnym czasie. Myślałam, że uda mi się je zrobić wcześniej, ale mogę podejść do egzaminu dopiero po miesiącu mieszkania w Virginii, więc w następnym tygodniu trzymajcie kciuki!

Uczelnia - zapisałam się na NOVA Community College. Chciałam zacząć 21.10, ale nie ma nic fajnego. Uczelnia jest bardzo droga, więc wolę poczekać i od stycznia zacząć coś, co mnie będzie interesować i co przyda mi się w przyszłości. Najważniejsze, że zdałam egzaminy wstępne i mogę iść na co mam ochotę, co mnie bardzo cieszy! :)

Pierwsze wycieczki już za mną. Byłam kilka razy w Waszyngtonie, który uwieeelbiam! Jak na razie bardziej mi się podoba niż Nowy Jork, ale do niego na pewno wrócę w zimę (choinka i łyżwy na Rocefeller Center!) i jak już będzie cieplutko, więc ocenie jak spędzę w nim więcej niż kilka godzin. Plusem DC jest też to, że bardzo dużo rzeczy jest darmowych. W ostatnią niedziele można było za darmo zobaczyć ogród w Białym Domu. Teoretycznie po bilet trzeba było pojawić się wcześniej, ale ja poszłam od tak i akurat jeden bilet dał mi pewien przystojniak z obsługi. Moje szczęście! Także za cały dzień w DC przeważnie wydaję nie więcej niż 15$ (metro + obiad). W Columbus Day Washington Wizzards mieli "open practice", na który poszłam. Za darmo można było pooglądać jedną z najlepszych drużyn na świecie, w której szeregach jest Marcin Gortat! Na pewno wybiorę się tam jeszcze raz na ich mecz :)


Byłam też na Cox Farm z Host Rodziną. Miejsce typowo dla dzieci, ale mi też się podobało. Fajnie urządzone, a do tego sprzedają tam niesamowicie smaczny popkorn!

Soccer game - Cluster Meeting

Moja HF często jada na mieście. Tutaj mieliśmy swojego prywatnego kucharza, który do mojego dania ekstra dodał krewetki i cebulę, których nieznoszę! Ale żeby mu nie było przykro coś tam "pomerdałam" trochę zjadłam i powiedziałam, że nie jestem głodna. 



Orkiestra Obamy

Ogródek Obamy

Open prectice


Cox Farm
Taka Ameryka :D

Tyyyle dyń! 
W najbliższą sobotę jadę zagłosować do Ambasady, a później do Annapolis na mecz footballu amerykańskiego (cluster meeting)! W niedziele koleżanka planuje jechać do Parku Narodowego Shenandoah, ale nie wiadomo jeszcze czy pomysł wypali. A w następny weekend już Halloween! 

Żyję, mam się znacznie lepiej, w rematch póki co nie idę! 
A.