Kim jestem?

Life's simple. You make choices and don't look back


Witaj na moim blogu! 
Powstał on 12.06.2011 roku, jednak na widok publiczny został oddany 27.03.2015, czyli dzień po zaakceptowaniu mnie przez agencje do wyjazdu jako au pair do Stanów Zjednoczonych. Wcześniej pisałam sama dla siebie - żeby nie zapomnieć. Nie pisałam tak regularnie jakbym tego chciała, ale postaram się poprawić ;)
Chciałabym zobaczyć jak najwięcej miejsc na świecie i spotykać na swojej drodze tylko pozytywnych ludzi, którym będę mogła zawdzięczać masę niezapomnianych chwil.

Początkowo świat pokazywała mi moja rodzina. Zaczęło się od podróży po Polsce: od pomorza, przez Polskę Centralną, Mazury, po Bieszczady, Tatry i Sudety. Później po Niemczech, Danii, Austrii i Francji, gdzie spędziłam jedne z najlepszych dni swojego dzieciństwa. Mimo, że byłam wtedy małym krasnalem, który ledwo co mieścił się w limitach wzrostu wielu atrakcji parku, to do dzisiaj świetnie pamiętam tydzień spędzony w Disneylandzie! Było to dla mnie jak przeniesienie w zupełnie inny, idealny, magiczny świat. Chciałabym tam wrócić i porównać wspomnienia z tym, jak odebrałabym ten park rozrywki teraz. 

Potem były wymiany międzyszkolne w gimnazjum (dwa razy do Czech i raz na Słowację), kolejne rodzinne wyjazdy, które dostarczyły kolejnych wrażeń i rozbudziły apetyt na dalsze poznawanie świata. W wieku 17 lat musiałam podjąć chyba najważniejszą decyzję w życiu - po maturze Akademia Muzyczna, AWF, a może Astronomia? Chcąc skończyć z hermetycznym światem muzycznym, w którym wszyscy oceniają Cię przez pryzmat rodziny muzycznej lub niemuzycznej, bardziej kierowałam się w stronę AWF i Astronomii. Wtedy też po raz pierwszy chciałam wyjechać na rok do Stanów. Prestiżowe ogólnokształcące liceum muzyczne ukończyłam z najwyższymi ocenami z dyplomów i bardzo dobrymi wynikami matur, co otworzyło mi drzwi na niemal każdy kierunek. Taki obrót spraw wcale nie ułatwił mi wyboru, łatwiej byłoby coś zawalić i wtedy sprawa jest prosta. Postanowiłam przesunąć wyjazd na trzy lata. Ciągle nie byłam pewna czego chcę. Dylemat zakończył się wyborem AWF i spędzeniem 5 lat ze wspaniałymi ludźmi, dowiadując się wielu nowych, ciekawych rzeczy i podróżując po Europie. Teraz - kończąc 5 rok studiów, wiem że był to dobry wybór! W czasie studiów uzyskałam licencję pilota wycieczek zagranicznych. Decydując się na studiowanie Turystyki chciałam kiedyś być rezydentem. Jeszcze nie było mi dane pracować w tym zawodzie, ale.. wszystko przede mną :)

Mimo, że w moim życiu, tak jak zapewne w życiu każdego, nie zawsze wszystko układało się po mojej myśli, to cieszę się z każdej rzeczy jaka mi się przytrafiła, bo dzięki temu jestem taką osobą jaką jestem. Każda osoba, każda rzecz ukształtowała mój charakter.  

Szczególne miejsce w moim sercu zajmuje Bawaria i północna część Austrii, Hiszpania, Turcja (której zawdzięczam masę pięknych wspomnień, ale nie chciałabym tam nigdy wrócić) oraz USA, gdzie 21.09.2015 wyjechałam jako au pair.

A.

2 komentarze:

  1. Wow, jakbym czytała o sobie :) hehe też turystyka i podróże w głowie, też rezydentowanie się marzy, licencja też zrobiona, ale jeszcze nie pracowałam w zawodzie, tymczasem aupairuje w USA:) kurs animacji też skończony, ale jeszcze nie dane mi było sprawdzić się:) Miło Cię poznać, będę tu zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń