Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 stycznia 2015

Podsumowanie Noworoczne

Co się działo w 2014?

styczeń- maj
- studia dzienne, zaoczne, kurs językowy, praca nr 1 (niania), praca nr 2 (biuro podróży), próby, koncerty, zaliczenia, egzaminy.... Mega napięty grafik, ale dzięki temu, że miałam bardzo dobrze zorganizowaną każdą minutę, to wszystko wychodziło mi perfekcyjnie i na czas.
- 20.05. urodziła się J.- moja pierwsza bratanica (córka bliskiego kuzyna)!
- ostatni tydzień maja spędziłam w niemieckich Alpach.

czerwiec
- spędzony w domu nad morzem pomagając rodzicom i odpoczywając po zakończonym roku :)
- 26.06.-> wylot do Bodrum.

lipiec i sierpień
- animacja :) Uwielbiam tę prace!

wrzesień
- powrót do Polski. Praca "na budowie", nad morzem i regeneracja sił.

październik- grudzień
- studia-> Ostatni rok na obu kierunkach.
- kurs językowy, koncerty.
- sprawdzenie się jako osoba prowadząca szkolenie- fajne, nowe doświadczenie :)
Mikołajkowa wycieczka do Cottbus
- przyjemne, rodzinne święta i tyyyyle prezentów pod choinką (27 paczek dla 7 osób. Ja dostałam aż 6!)

Podsumowując

Kolejny słaby rok jak chodzi o podróże (2 zagraniczne, może ze 2 małe po Polsce), dużo pracy, dużo obowiązków. Za to w wakacje trochę pojeździłam :)

2015? Będzie się działo! 

styczeń- maj
- pisanie magisterki i inne naukowe sprawy. Koncerty, itd.
- maj- przyspieszona sesja na obu kierunkach
- ok. 25.05- 05.06 -> przyspieszona obrona magisterki na studiach dziennych, przyspieszony egzamin zawodowy na studiach zaocznych, zdanie egzaminu (certyfikatu) z hiszpańskiego (być może tez z angielskiego)

Sama za siebie trzymam kciuki, żeby wszystko się udało bez problemów, ale jak na razie mam małe problemy z magisterką i zaczęłam rozważać obronę we wrześniu, ale bardzo tego nie chce :( Tak łatwo się nie poddam i ciągle z nią (magisterką) walczę!

od początku czerwca do połowy/ końca września
- animacja na Wyspach kanaryjskich, Majorce lub Ibizie! :)

październik- grudzień
USA! W lutym mam zamiar załatwić formalności związane z wyjazdem i od marca oczekiwać rodzinki, która chciałaby mnie mieć za Au pair :) 
Idealnie jakbym mogła wyjechać na początku października, ale ważniejsza będzie dla mnie rodzina i miejsce niż data, więc wolę poczekać nawet 4 lata (po 26 roku życia nie można już być au pair w Stanach), niż brać pierwszą lepszą rodzinę.

Postanowienia noworoczne

- Wierzyć i zrobić wszystko, żeby udało mi się się zrealizować to co sobie założyłam!

Happy New Year!!! :)

A. 

środa, 1 stycznia 2014

Noworoczne podsumowanie

Co się działo w 2013?

styczeń
- koncerty i zaliczenia
- 23-25.01-> Praga 

luty
- 02.02-> bal
- sesja
- problemy, problemy, problemy...

marzec
- Nartach we Francuskich Alpach.
- Wielkanoc w pracy- Chrzciny. 

kwiecień i maj
- koncerty, studia i praca nad licencjatem.
- 10.05.- ślub A. i M.

czerwiec
- zaliczenia, sesje, itp.
- 20.06.-> Egzamin na pilota podejście pierwsze- oblane.
- 25.06.-> Obrona licencjatu o 15 (ocena-> 5!), a o 14 przylot Brazylijczyków, których miałam odebrać z lotniska. Na szczęście K. poradziła sobie sama, a ja przywitałam ich już w hotelu.
- 25-30.06-> festiwal-> opieka nad grupą z Brazylii :)

lipiec i sierpień
- praca, imprezy na plaży, tańce na dechach. Dziękuję A., A. i P. :)
- 24.08.-> Wesele A. i K. w Obrze (jako osoba towarzysząca) 

wrzesień
17- 26.09.-> tournee po Hiszpanii. Super spędzony czas i zwiedzone wschodnie wybrzeże- od Alicante po granice z Francją :) (Początkowo miała być Rosja, ale została zamieniona właśnie na Hiszpanie)
- 28.09.-> ślub Agi i Grzesia <3

październik
- studia-> Znowu na pierwszym roku (ale przynajmniej II stopnia) ^^
- dr B. zgodziła się być moją promotorką! Praca nad magisterką trwa.
- Japan week.
- 29.10-> II podejście do egzaminu na pilota- tym razem z wynikiem pozytywnym :D

listopad i grudzień
- studia, koncerty, rozwiązywanie jednych problemów i dzielne przyjmowanie na klatę nowych.
- przyjemne, rodzinne święta :)

Podsumowując

Rok słaby jak chodzi o podróże, ale przynajmniej posunęłam do przodu inne ważne rzeczy.

Co będzie w 2014? 

- pisanie magisterki.
- luty- ślub U.
- maj- na 100% Alpy. Długość zależy od studiów.
- czerwiec- wrzesień- wyjazd do pracy. Może do Hiszpanii(bardzo bym chciała!), może Turcja... okaże się pewnie jakoś w lutym- marcu.
- wrzesień/ październik-> tydzień wakacji może gdzieś w UK... zobaczę jakie tanie loty będą :)
- grudzień- zachciewajka dzisiaj wymyślona-> przywitać Nowy Rok w niemieckich Alpach. Trochę nartkowania i 01.01.2015r. wybrać się na skoki narciarskie w GPK :)

Postanowienia noworoczne

- Jak rok temu- żyć zdrowo i być fit (bez skrajności)
- Zaoszczędzić jak najwięcej się uda... z tym może być ciężko, ale efekt tego będzie za rok :D

Happy New Year!!! :)

A. 

czwartek, 1 listopada 2012

Postanowienia i plany- podsumowanie


Przeglądałam bloga i 2 posty w których napisałam jakieś postanowienia czy plany na rok 2012...

Postanowienia
- więcej czasu mieć dla siebie, mniej dla innych (po przejechaniu się w zeszłym roku na paru osobach trzeba zmienić swoje nastawienie do ludzi). Nie dotyczy tych, którzy jeszcze nigdy nie zawiedli ;)
- przestać się bać i po prostu robić to na co mam ochotę, nie patrząc na reakcje innych :)
- mniej imprez- więcej robienia przydatnych rzeczy

Plany I
Za dużo o planach nie można, bo się nie spełnią. Ale tak ogólnie to:
- pierwsze 4 miesiące będą baaardzo nudne, ale trzeba troche kasy zaoszczędzić na drugą połowę roku
- Maj-> ok, 2 tygodnie w Monachium i Garmisch (zależy jak uczelnia pozwoli)
- od czerwca mam nadzieje że mnie w Polsce nie będzie przez dłuuuugi czas. 
Za rok i za dwa posta noworocznego mam nadzieje będę pisać z za granicy. W przyszłym roku z troche biższej zza granicy, a za dwa lata z tej bardziej odległej :) Ale zobaczymy czy się spełni...

Plany II
W planach:
- za równo dwa miesiące-> Monachium^^
- za równo 3 miesiące-> Wyspy Kanaryjskie :D
- za ponad 6 miesięcy-> Chorwacja (rejs)
- za 8/9 miesięcy-> Tajwan lub Tajlandia
- za rok i 3 miesiące-> USA na rok ... :D <California dream>

Trzymam sama za siebie kciuki, żeby wszystko wyszło (szczególnie USA, bo tutaj największe trudności i już było raz przekładane, więc mam nadzieje że teraz wypali^^)


Więc... postanowienia- wszystkie robię ^^ łącznie z tym że mnie imprezuje... nawet na Juwenalia nie poszłam O.o (chociaż tu akurat plan był inny ale w ostatnim momencie musiałam wyjechać z Poznania...). I od razu jakoś więcej pieniędzy w portfelu się zrobiło... :D

Plany I- tu już trochę gorzej... 
- pierwsze 4 miesiące były nudne, ale nie aż tak jak przypuszczałam... :)
- Maj-> wyjazd w czwartek, powrót w nocy pon/ wt więc tylko 4,5 dnia :( Ale za to bardzo intensywne 4,5 dnia :D 
-  od czerwca nie było mnie w Polsce, ale krócej niż myślałam, bo wróciłam ok. 30.09 :( 
Pisząc tamtego posta miałam w głowie wyjazd na erazmusa do Madrytu, ale nie dałabym rady połączyć z pracą, itp.

Plany II:
- Monachium->  
- Wyspy Kanaryjskie zamienione na Turcje:) Wróciłam 19.09-> 
- Chorwacja rejs 21-30.09-> 
- Tajwan lub Tajlandia. Do Tajwanu chciałam lecieć do U., ale bilety za drogie... A do Tajlandii, Kenii czy Dominikany po prostu nie mam z kim! To jest straszne... chce, mogę, ale nie mam z kim:/ Sama nie chcę. Najlepiej +1, ewentualnie +2 lub +3, ale nie sama!  :(

- USA na rok... I tu jest problem, bo mam 2 wyjścia
1. Zdaję w czerwcu licencjat i w terminie lipiec- koniec września wyjeżdżam do USA. Po roku wracam i robię magisterkę.
2. Zdaję w czerwcu licencjat, od czerwca do września jade na animacje do Turcji do tego samego hotelu co w tym roku (zarobie wtedy więcej bo już wiem jak wszystko załatwiać po jak najmniejszych kosztach;) ), koniec września-> erazmus w Madrycie (o ile program przetrwa) na semestr albo cały rok. Lub od stycznia na jeden semestr. Potem znowu animacja (ale już w innym miejscu),zdanie magistra, wyjazd na animacje tak na pół roku i wtedy mogę już sobie szukać na spokojnie rodzinki w USA, wyjechać wtedy kiedy znajdę moją "Perfect family", a nie kiedy będzie idealny termin wyjazdu.... i jak mi się spodoba to wyjechać nawet na dwa lata i może znajdę też jakieś ciekawe studia tam :)

Jak tak teraz to czytam to wyjście 2 jest o wiele bardziej... życiowe? ułożone? rozsądniejsze? Ale ja bym chciała USA już teraz! Jutro! Zaraz! A tak... jeszcze 2,5 roku?? :(
Pocieszam się tym że jestem młodsza od innych "śmiertelników" i jak zdam licencjat to będę mieć 21 lat, a jak magistra to będę dopiero co po 23 urodzinach. Także w jakimkolwiek wieku nie wyjadę to taka stara nie będę :)

btw. Miałam teraz być w Istambule, ale do Okana przyjechała dziewczyna, więc nawet mu nie powiedziałam że znalazłam w miarę tani lot. Jak polecę to końcówka grudnia + początek stycznia. Także być może będzie sylwester w Istambule! 
A jak nie wypali, to poniańczę dzieci przez noc, kiedy to rodzice zapłacą 300% normalnej ceny <3 A na impreze pójdę pare dni później :)

xoxo
A. ;)

sobota, 10 marca 2012

3 miesiące...

taaaak!!! już za równo 3 miesiące będę albo na lotnisku, albo w drodze. Dostałam zaświadczenie na piśmie, że praca jest moja, więc mam dodatkową pewność. Destynacje poznam najwcześniej na szkoleniu, czyli pod koniec kwietnia. iiii dostane koszulki, bluze i spodenki służbowe^^ więc jest mega:D Tylko już muszę zacząć oszczędzać, bo zamierzam tam duuużo zwiedzać i robić, a niestety Kanary są drogie... :( Ale już się cieszę i tylko mam nadzieję że drugi animator będzie spoko i nie będziemy mieć problemów ze sobą:D
Powoli trzeba będzie kompletować ciuchy, bo tyle letnich nie mam O.o W ogóle musze zrobić liste co musze kupić, bo skończy się jak zawsze, czyli noc przed wyjazdem sobie przypomne że nie mam tego, tego i jeszcze tego... ^^

W planach:
- za równo dwa miesiące-> Monachium^^
- za równo 3 miesiące-> Wyspy Kanaryjskie :D
- za ponad 6 miesięcy-> Chorwacja (rejs)
- za 8/9 miesięcy-> Tajwan lub Tajlandia
- za rok i 3 miesiące-> USA na rok ... :D <California dream>

Trzymam sama za siebie kciuki, żeby wszystko wyszło (szczególnie USA, bo tutaj największe trudności i już było raz przekładane, więc mam nadzieje że teraz wypali^^)

xoxo
A.A.