Może napisze o tym co to jest lacrosse jak ktoś nie wie:D (Informacje ze strony Poznań Hussars)
Lacrosse jest uważany za najstarszy amerykański sport narodowy. W swojej historii sięga tradycji indiańskiej. To właśnie rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej należy uznać za twórców tej gry. Lacrosse służył pierwotnie celom militarnym i znacznie odbiegał w swej formie od postaci, którą znamy dzisiaj. Całe plemiona uczestniczyły w meczach trwających od świtu do zmierzchu, boiska liczyły wiele hektarów, gra była bardzo brutalna a wszystko po to by młodzi wojownicy mogli wykazać się męstwem, nieodzownym w prawdziwej walce. Najbardziej zorganizowaną ówcześnie formę lacrosse stworzyli Irokezi, którzy nazwali swą wersję gry „baggataway” (tzn. młodszy brat wojny).
Jak nie trudno się domyślić najlepsi w lacrosse są mieszkańcy Ameryki. I tam jest to sport bardzo popularny (podobno). W Polsce maaaało znany:(
Jest uważany za jeden z najbardziej dynamicznych sportów(czy jakoś tak...)
Jak mówię ludziom, że gram w lacrosse, to o ile już coś o tym wiedzą to reagują tak:
-ooo... to to gdzie się motyle łapie?? fajne to jest:D
lub tak:
-tam się tak naparzają co nie?? Ale to trochę mało kobiece jest...
bo takie "zachowanie" jest normalne:
a oto jak mniej więcej wygląda gra:
żeby nie było- kobiecy jest mniej drastyczny i można uderzać się tylko po kijach (w teorii, bo w praktyce jak sędzia nie widzi to różne rzeczy się dzieją...). Kiedyś jak oglądałam jakieś mecze na żywo, czy w TV, to dziwiłam się, czemu ludzie się biją, popychają, itp. Dopiero jak zaczęłam grać w laxa i pojechałam na pierwszy mecz to zrozumiałam... nie wszyscy grają fair, a Ty nie zniesiesz długo uderzeń w brzuch, głowę.... i potem musisz się zemścić... musisz oddać... i ćwiczenie ze swoją drużyną na treningach nie oddaje emocji meczu. Swój Cię nie kopnie, nie walnie, nie łupnie kijem... inny- będzie to robić bardzo często i jest się w szoku o co mu chodzi... ale potem się przyzwyczajasz:D
Lacrosse to nie tylko sport, to styl życia
a ja teraz robię sobie wolne od treningów do lutego. A dlaczego to napisze kiedyś, jak już załatwię wszystko do końca;)
A.A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz