piątek, 2 grudnia 2011

Łódź

Sobota ok. 9a.m. Budzi mnie telefon z Samorządu:
Ja: -"yyy.... haaalllooo??"
D: -"No cześć. Co robisz w następny weekend??"
- "yy... no niewiem jeszcze a co??"
- "No to pojedziesz do Łodzi na konferencje ok??"
- "że co?? na weekend?? no dobra... ale o co chodzi??"

I w taki oto sposób spędziłam zarąbisty weekend w Łodzi:D
Codziennie były wykłady i inne takie. Ogólnie pare rzeczy się dowiedziałam, ale na jednym wykładzie byłam tak padnięta, że podczas przerwy 10minutowej między wykładami zasnełam (siedząc w pierwszym rzędzie) i nikt mnie nie obudził... :D Jak się obudziłam był 42 slajd... ^^

Co do Łodzi jako miasta, to mam mieszane odczucia... pierwsze wrażenie- tragedia. Zero życia w tym mieście, sami starsi ludzie, stare brudne kamienice wszędzie. Jednak po pokazaniu miasta przez studentów organizujących konferencje, zakochałam się w paru miejscach:)

Piątek wieczór:
Tramwajada- zwiedzanie Łodzi zza szyb zabytkowego łódzkiego tramwaju. Ja trafiłam akurat na wspaniałą panią przewodnik, która niesamowicie opisała nam Łódź. Przekazała Nam nie tylko te oficjalne informacje, ale również osobiste. Ponad 1/3 mieszkańców Łodzi nie ma pracy. Z powodu zamknięcia fabryk tam jest z pracą tragedia. A nawet jak praca jest to za bardzo niskie stawki. Sama przewodniczka miała 3 prace(!!!) Od 2 dni akurat pełniła "najmniej lubiany zawód świata", czyli była "kanarem". Opowiedziała nam jak ta praca wygląda i na jakiej zasadzie im płacą... Od tego momentu inaczej patrze na ludzi pracujących w tym zawodzie... Jest to mało opłacalna praca i trzeba wyrobić bardzo dużo kursów, żeby w ogóle coś dostać:/ I za rok planuje ślub razem z przewodnikiem który był w II wagonie:D Na ślubie ma być duuużo osób i odbędzie się w tramwaju^^

Spotkanie integracyjne w Domu piwa "Peron 6" przy ulicy Piotrkowskiej :)

No i powrót do hotelu ulicą Piotrkowską, która jest baaaaaaaardzo długa i bardzo ładna:) Jedno z miejsc w których się zakochałam:D (Zdjęcia z Internetu)



Sobota:
Pobudkę zafundowali H. i P., którzy nie wiadomo w jaki sposób dostali się do pokoju mojego i S. Ogólnie trochę zaspaliśmy, ale ciiii, nikt nie widział :D
wieczorem Bouling- Zawody o tytuł MISTRZA ŁODZI AKADEMICKIEJ odbyły się w kręgielni "GRAKULA"  C.H. Manufaktura :) 
Kolejne miejsce w którym się zakochałam:) (Także zdjęcia z neta)





Kręgielnia
To zdjęcie jest akurat parteru. My mieliśmy wynajęte korty na piętrze, gdzie były fajne kanapy a po drugiej stronie klub:)
Obok kręgielni jest też taki fajny bankomat z którego bez prowizji można wypłacać kase z każdego banku :)

Nocleg
Zakwaterowana byłam w hotelu Campanile, który polecam:) dobra lokalizacja, miła obsługa i w ogóle wszystko bardzo fajnie:) Hotel jest zaraz przy Galerii Łódzkiej. Trzy (albo cztery?) przystanki z dworca pkp "Łódź Kaliska" jadąc tramwajem nr 10 lub 14 :)
Bilety: 85gr. / 10min. 

I jeszcze jedno miejsce, z którego słynie Łódź, które widziałam niestety tylko z zewnątrz :(



To tyle z Łodzi:) 

A.A. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz