poniedziałek, 2 stycznia 2012

Happy New Year!!!

Podsumowanie roku 2011 i plany na rok 2012 (mam nadzieje, że końca świata nie będzie:D)

Styczeń
- sylwester w Ślesinie :)
- pierwsza sesja na studiach (bez poprawek^^),
- ostatnie "naste" urodziny (mimo, że podczas imprezy S. rozwalił głową ściane i teraz mam w meblościance taaaaką dziure, D.i P. skakali po samochodach i trzeba było ich siłą ściągać na ziemie, to baaardzo udane urodziny :) )

Luty
- Narty+ Deska-> Wyjazd z Dawidem i Łukaszem na Akademicki Campus edycja zimowa 2011- nie polecam. Szklarska w miare dawała rade, ale jak dla mnie to za dużo zapłaciłam, co do tego co dostałam. Nie podobało mi się nastawienie i zachowania organizatorów. I na tym zakończe. Był też wyjazd do Pragi, fajnie zorganizowany:)

Fantastyczna trójka ^^

Praga- Muzeum Figur Woskowych


Marzec, Kwiecień
Nic ciekawego....

Maj
- majówka- posiadanie dwóch uroczych istot w domu :D
- 05.05- 11.05 -> Gdansk- Oslo- Londyn- Poznań 
- potem już tylko zaliczenia, egzaminy....

Czerwiec
- egzaminów c.d.
- obóz sportowy!!! narty wodne, windsurfing, biegi na orientacje, pływanie w jeziorze, maraton pływacki, żagle, imprezy, integracja roku i wieeele wieeeele innych :)
Lipiec
- praca

Sierpień
- Miał być Ekwador, ale było: Monachium, Garmisch, Innsbruck 

Wrzesień
- pracy c.d.

Październik
Nic ciekawego part 2...

Listopad
- Konferencja w Łodzi

Grudzień
Najbardziej nie fajny miesiąc w całym roku. wszystko się zwaliło, wszystko co chciałam nie wyszło i w ogóle beznadziejnie było. W święta w końcu troche spokoju i postanowiłam wtedy odciąć się od wszystkich i po prostu posiedzieć w mojej małej miejscowości nie robiąc nic.
- Mikołaj był bardzo zadowolony z mojego zachowania w tym roku :)
- Sylwester udany, chociaż ostatni raz spędziłam ponad 5 godzin w podróży 31.12 po południu zaraz przed imprezą sylwestrową. Byłam tak zmęczona, że bardzo szybko po prostu poszłam spać...

Postanowienia
- więcej czasu mieć dla siebie, mniej dla innych (po przejechaniu się w zeszłym roku na paru osobach trzeba zmienić swoje nastawienie do ludzi). Nie dotyczy tych, którzy jeszcze nigdy nie zawiedli ;)
- przestać się bać i po prostu robić to na co mam ochotę, nie patrząc na reakcje innych :)
- mniej imprez- więcej robienia przydatnych rzeczy

Plany
Za dużo o planach nie można, bo się nie spełnią. Ale tak ogólnie to:
- pierwsze 4 miesiące będą baaardzo nudne, ale trzeba troche kasy zaoszczędzić na drugą połowę roku
- Maj-> ok, 2 tygodnie w Monachium i Garmisch (zależy jak uczelnia pozwoli)
- od czerwca mam nadzieje że mnie w Polsce nie będzie przez dłuuuugi czas. 
Za rok i za dwa posta noworocznego mam nadzieje będę pisać z za granicy. W przyszłym roku z troche biższej zza granicy, a za dwa lata z tej bardziej odległej :) Ale zobaczymy czy się spełni...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz