niedziela, 19 lipca 2015

Teneryfa!

W końcu nadrobiłam zaległości w czytaniu blogów. Nie robiłam tego przez półtorej miesiąca, które zleciało mi jak jeden tydzień, a u Was tyle się wydarzyło! Gratuluję tym co znaleźli PM, a tym, którym to się jeszcze nie udało życzę cierpliwości (Sandra - naprawdę nie masz jeszcze PM?! I dlaczego nie mogę wejść na Twojego bloga... ). W końcu i Wam się uda. Trzymam za to mocno kciuki!

Paradoksalnie, mimo że jest teraz szczyt sezonu w turystyce, to w pracy mam luźniejszy tydzień. Także mam czas, żeby zaplanować wycieczki po Teneryfie, Gran Canarii i La Gomerze (dlaczego mam tylko jeden dzień wolny w tygodniu?!), w końcu zrobić część predeparture project (przez Internet, na szczęście w APiA nie muszę robić książeczki) i doszlifować  hiszpańską gramatykę, bo wszystko mi się miesza podczas rozmów z Hiszpanami.


Przepiękne Puerto de la Cruz

Wszystkie Au pair planują przed wyjazdem co będą zwiedzać, gdzie pojadą w USA, a ja w ogóle Stanów nie ruszam. Trochę mnie to przeraża, bo wszystko zostawiam na tydzień kiedy będę w Polsce. Nie wiem jak się wyrobię: lekarze, odbiór dyplomów z dwóch uczelni, zakupy, pożegnania. Jedyne co mam wpisane to impreza pożegnalna dla rodziny 18.09. Oficjalnie jest to impreza powitalna (powrót z Wysp Kanaryjskich) oraz opijanie ukończenia studiów. Przy okazji poinformuję wszystkich, że za około 48 godzin będę w Warszawie czekać na samolot do Stanów. Przynajmniej babcie krócej będą przeżywać, że znowu mnie nie będą widzieć przez jakiś czas :D 

Do napisania,
A.

P.S. Na Teneryfie mieszkam w miejscowości o nazwie: Playa de las Americas, co można by przetłumaczyć jako Plaża Amerykanów. Także trochę Ameryki mam już teraz :)

7 komentarzy:

  1. Pięknie tam! ;) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga i będę go dalej śledzić! -->dodaje do obserwowanych ;)
    teneryfy zazdroszczę i powodzenia w stanach ;)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    www.myimmemorialdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisz co tam słychać u ciebie teraz. Stresujesz się już wyjazdem czy jeszcze nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie - w ogóle. Mam wrażenie że jeszcze tyyyyle czasu :D

      Usuń
  4. Ale Ci zazdroszczę tej Tenefyry, przepięknie tam!
    Ja co prawda mam jeszcze (albo tylko) miesiąc do wylotu, a spraw do załatwienia tyle, że nie wiem, za co się najpierw zabrać. Czeka mnie za tydzień rozmowa w konsulacie, w międzyczasie kończę ostatnie poprawki pracy licencjackiej i szykuję się do obrony, i już odliczam dni do rozpoczęcia mojej amerykańskiej przygody! :)
    Tak jak Ty, chciałam trafić w Stanach w ciepłe miejsce, marzyłam o Kalifornii, ale rodzina spod Nowego Jorku zachwyciła mnie tak bardzo, że nie zastanawiałam się dwa razy.
    Wspólny Sylwester koniecznie! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miesiąc bardzo szybko zleci! Rozmową się nie stresuj - nie ma czym. Wszyscy są bardzo przyjaźni i jak swoje odczekasz i 5 minut pogadasz w okienku to masz wizę :)
      Kalifornia na wakacje :D

      Usuń