Post napisany tydzień po przylocie do Turcji. Z powodu baaaardzo
wolnego Internetu i braku czasu nie mogłam dodać go wcześniej…. na dniach będzie bardziej aktualna relacja :)
No to jestem już w Turcji!!! Od 6 dni :)
Wylot z Poznania miałam we wtorek o 18:35, a po 2,5h już byłam w
Izmirze :) Lot spoko, tylko że oddałam swoje miejsce przy oknie małej
dziewczynce i ostatecznie siedziałam przy przejściu przed kiblem i spać nie
mogłam, bo cały czas mi trzaskali drzwiami :/
Po wylądowaniu poszłam do rezydentki. Ludzie sobie pojechali, a ja
zostałam, żeby 2 razy zamieszania w hotelu nie robić. B. (druga z polskich
animatorek) miała być dopiero 2 godziny później, więc poczekałam na lotnisku.
Przy okazji pomogłam rezydentce przy transferach, bo się nie wyrabiała. Po
północy (już w środę) wsiadłyśmy w autobus i pojechałyśmy do hotelu. O 1:30
weszłyśmy do hotelu (same), przedstawiamy się i mówimy, że jesteśmy nowymi
animatorkami i że mamy tu mieszkać. Recepcjonista nie ogarnął i mówi, że nam
się coś pomyliło, że to niemożliwe, itd.
My już lekko przerażone, ale trzymamy się jednej wersji że na 100%
tutaj. No to zadzwonił do kogoś i okazało się że mieszkamy 10 minut dalej, a
pracować będziemy tutaj. Przyjechał po nas driver, podwiózł do innego hotelu
(ale tego samego właściciela). Tam boy hotelowy
wziął nam walizki i zaniósł do pokoju :D (80kg bagażu :D)
Mieszkanie
Pokój mamy wspólny we dwie, na 9 piętrze, z własną łazienką. Mamy
nawet drzwi balkonowe tylko... zamiast balkonu jest dach :D Ale to jest właśnie
super :) Uwielbiam tam przesiadywać, ponieważ widok zapiera dech w piersiach.
Na prawo rozciąga się morze, a na wprost miasto. Natomiast na lewo i wszędzie w
oddali są góry. Niesamowity widok!!! Już wiem że będzie mi brakować tego widoku po powrocie gdy się będę budzić :( Oprócz tego mamy tv, szafe, i takie tam. 2 razy w
tygodniu wynoszą nam śmieci, zmieniają pościel, sprzątają wszystko i wymieniają
ręczniki. Fajnie, że same nie musimy tego robić, bo to zawsze zaoszczędzi nam
czas :) Z B. fajnie się dogadujemy i w pracy i w domu. mam nadzieje, że tak będzie do końca :)
Jedzenie
Jemy wszystko All inclusive :) Możemy brać co chcemy, kiedy
chcemy, ile chcemy..... A jedzenie jest tutaj przepyszne.... kilka rodzajów
mięska, kilkanaście sałatek, surówek, ryż, frytki, ziemniaki przyrządzane na
10000 sposobów, dodatki i .... dużo rodzajów pysznych ciast i świeżych owoców
<3
Tutaj zaczęłam lubić jeść :)
Ludzie
Ludzie tutaj są bardzo przyjaźni. Szczególnie team animacji
hotelowy jest niesamowity. Sami Turcy(i jedna Rosjanka i jedna Niemka, ale
mieszkają już długi czas w Turcji), ale tacy pozytywni:) Zawsze pomogą.
Przyjdą, pogadają, zaczepią, ale tak sympatycznie, spytają czy wszystko ok.,
czy nic nie potrzebuje.... po prostu taaaacy kochani :) Już wiem że przez te
ponad 3 miesiące się z nimi niesamowicie zżyje...
Jak wczoraj był mecz Euro: Polska- Czechy, to na mini disco
pomalowali polskie flagi na policzkach :D Tylko biedna Melek narysowała na
odwrót kolory, ale liczył się gest :D To było bardzo miłe z ich strony :)
Dzięki nim nie tęsknie za znajomymi z Polski, bo wiem że będzie fajnie :)
Kogo już znam (piszę żeby w przyszłości nie zapomnieć niiiiigdy o
nich :D):
- Melek (Angel)- jej
imię znaczy Anioł i jest prawdziwym aniołem. Zawsze pomoże, wode przyniesie, o
wszystko zadba... sąsiadka z mini klubu.
- Meg- pierwsze
wrażenie zrobiła bardzo negatywne. Ale dzisiaj była spoko i pomogła mi z
farbkami ^^ Koleżanka z mini klubu
-Feyyaz- AAA!!!!!
Najbardziej kochany ze wszystkich!!! Nie dość że super z charakteru to
jeszcze jakiiiiiii przystojny <3<3<3 szok!!! i jaki wyrzeźbiony!!!
ideał faceta, ale... (bo zawsze musi jakieś być ;:( ) jest niski.... pół głowy
niższy ode mnie :( Również kolaga z mini klubu, tyle że on nie jest od dzieci
tych małych, ale od młodzieży.
- Mero- taaaaki
chudy.... ale jest bardzo spoko :) śmieje się ze mnie zawsze jak tylko ma
okazje :( :D:D:D:D Jak się poznaliśmy to mi wkręcał, że jest z Jamajki (w
sumie to tak wygląda. Taką szope na głowie ma :D)
- Tweety- na początku
się go bałam. Ale jest też śmieszny. I jest bardzo dobrym aktorem. Na
prawde.... szacun dla niego :) I kiedyś miał dziewczyne z Polski :D Kinge :D
- Micho- szef animacji. Bardzo spoko, tylko dziwne, bo jest już trochę
starszy.... koło 40 ma na pewno... Ale młody duchem :) Dzisiaj przyłapałam go
jak oglądał Kaczora Donalda w sali telewizyjnej :D:D:D:D się zmartwił biedaczek
:D
- Iboo :D- jest też
bardzo śmieszny:D Jest trochę starszy (koło 28 lat?) ale kochany:D Dzisiaj
buziaka od niego dostałam:D ale takiego sympatycznego :) jest bardzo kochany,
chociaż na początku też wydawał się straszny.... :D
Rodzice dzieci
hmm..... są różni. Ale jak na razie nie narzekam. Paweł z Kasią i
Piotr z Agnieszką są najlepsi :D
1. Kazali nam mówić do siebie na "Ty", więc miło :)
2. Wczoraj popołudniu dali nam wolne popołudnie, bo mieliśmy
mieć tylko od nich 2 dzieci i powiedzieli że oni chcą animacje przy basenie.
Więc siedzieliśmy z nimi przy basenie i sobie gadaliśmy :) Oni są nami
zachwyceni, a my nimi. I jest super :D
3. Jak pierwszy raz przyszli do mini klubu to już byli pozytywni,
bo powiedzieli że jak będą problemy to dzieci do kąta i będzie dobrze :D także
nie są przewrażliwieni.
Inni rodzice natomiast są trochę... dziwni... Jedna Pani podeszła
i pyta Nas, czemu te hotelowe animacje są takie słabe. My duże oczy i w
szoku, bo chłopaki tam się ładnie starają, żeby wszystko wyszło. Także zobaczymy
co będzie dalej,
xoxo
A. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz